Wyskoczyć z nadwagi. Moda na trampoliny

Na trampolinach skaczemy już od prawie 100 lat. Te pierwsze służyły do zabawy, podobnie jak dzisiejsze trampoliny ogrodowe. Z czasem powstały ich treningowe odpowiedniki, które pozwalają „wyskakać” nawet 1000 kcal w godzinę.

Pierwsza trampolina powstała w latach 30. XX wieku, w garażu amerykańskiego wynalazcy i sportowca George`a Nissena. Nie została stworzona z myślą o pracy nad kondycją czy sylwetką – miała służyć głównie do zabawy, podobnie jak dzisiejsze trampoliny ogrodowe. Zarówno ćwiczenia dla początkujących, jak i gimnastyczne ewolucje wykonuje się na trampolinach o zupełnie innej konstrukcji. Taki sprzęt można było oglądać w 2000 r. podczas Letnich Igrzysk Olimpijskich w Sydney, gdzie po raz pierwszy jedną z konkurencji był właśnie turniej skoków na trampolinach.

Skoki na miarę 1000 kcal

Godzina rzetelnego treningu na trampolinach pozwala spalić nawet 1000 kcal. Dla porównania po przebiegnięciu 10 km w ciągu godziny będziemy lżejsi o ok. 620 kcal. – Skakanie wywiera pozytywny wpływ na cały organizm – nie tylko na sylwetkę, ale również na kondycję psychiczną. To forma aktywności rekomendowana zarówno dla dzieci, dorosłych, jak i seniorów. Zwłaszcza dla tej ostatniej grupy ważne jest to, że sprężysta powierzchnia trampoliny „pochłania siłę lądowania”, co pozwala jednocześnie chronić i wzmacniać stawy – podkreśla instruktor z Parku Trampolin JumpWorld w Tarnowskich Górach.

Podczas skoków pracuje całe ciało, dlatego ćwiczenia umożliwiają wysmuklenie i wyrzeźbienie sylwetki. Przyspieszają metabolizm, co ułatwia utrzymanie masy ciała. Obserwuje się też poprawę kondycji układu sercowo-naczyniowego, obniżenie poziomu cholesterolu i ciśnienia krwi. Mówi się także o poprawie kondycji psychicznej i intelektualnej – zwiększeniu czujności, przyspieszeniu czasu reakcji, poprawie wzroku, koncentracji i równowagi. Zwolennicy tej formy aktywności dodają, że przyczynia się do wzrostu poziomu dopaminy, która odpowiada za energię życiową i relacje z innymi ludźmi. Sprzyja też rozluźnieniu, walce ze stresem i depresją.

– Aby trening przyniósł zamierzony skutek, trzeba jednak pamiętać o zasadach bezpieczeństwa – rozgrzewce, wygodnym stroju i skarpetkach antypoślizgowych. Na początku dobrze skorzystać z pomocy trenera, by nauczyć się poruszania na trampolinach i poznać rodzaje ćwiczeń – podpowiada. – Ze skoków zrezygnować muszą osoby cierpiące na choroby układu krążenia, układu oddechowego, dyskopatię, schorzenia stawu kolanowego i skokowego oraz kobiety w ciąży.

Trampoliny na lekcjach w-fu

Coraz głośniej mówi się o wpływie ćwiczeń na trampolinach na rozwój najmłodszych. W przypadku dzieci warto wspomnieć o wzmacnianiu mięśni i kręgosłupa, poprawie koordynacji ruchowej, wzmocnieniu odporności, dobrym dotlenieniu organizmu i poprawie pracy mózgu.

Zabawa staje się też okazją do walki z dodatkowymi kilogramami, co coraz częściej staje się bolączką dzieci i młodzieży. Światowa Organizacja Zdrowia bije na alarm – w ciągu ostatnich 20 lat liczba dzieci z nadwagą w naszym kraju wzrosła trzykrotnie. W 1995 roku problem nadwagi i otyłości dotyczył 9 proc. dzieci, w 2000 – 11 proc. dzieci i młodzieży. W roku 2015 było to aż 22,3 proc. Obecnie w Polsce z nadwagą boryka się prawie jedna trzecia 11-latków.

Stąd popularność skoków na trampolinach wśród uczniów, którzy mają treningi w ramach lekcji w-fu.  – Chcielibyśmy spopularyzować ten trend również w naszym regionie. Zaletą tej dyscypliny jest to, że niweluje różnice między dziećmi. Na trampolinie gibcy uczniowie radzą sobie równie dobrze co ich mniej wysportowani koledzy. I przy okazji wyładowują negatywne emocje pod okiem trenera, w bezpieczny sposób – a nie na niestabilnej trampolinie ogrodowej – podsumowuje trener.

Agnieszka Gabała

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *