Sezon chorobowy. Kichamy i zarażamy

Chorobowy temat numer jeden to ostatnio koronawirus. Jednak o tej porze roku szaleją inne wirusy, w tym groźnej grypy. Pediatrzy na brak pracy nie narzekają, choć gwałtownego wzrostu zachorowań nie ma. Jednak do tego jakoś się przyzwyczailiśmy i wielu rodziców posyła do szkoły i przedszkola dzieci z kaszlem, a nawet “lekką gorączką”. I tak wirusy się sieją.

– W przedszkolu były łączone grupy, z każdej przychodziło po 7-8 dzieci. Mój syn długo się trzymał, ale w końcu też złapał wirusa, co skończyło się kilkudniową wysoką gorączką i kaszlem. Lekarka poradziła, żeby po chorobie przez parę dni nie chodził do przedszkola i nabrał siły, bo dzieci chorują na grypę i może szybko złapać kolejną infekcję – mówi tarnogórzanka. W szkołach też były problemy z frekwencją. Chorowali uczniowie i nauczyciele. Choroby maluchów były jednym z powtarzających się tematów na portalach dla rodziców.

Sytuacja się poprawia

Jak dowiadujemy się w Centrum Medycznym Eko-Prof-Med w Miasteczku Śląskim sytuacja już się poprawia, ale w styczniu i w lutym chorowało dużo dzieci, choć bywały lata, że było jeszcze gorzej. Generalnie trwa “sezon chorobowy”, jak zwykle o tej porze roku. Najczęściej diagnozowano infekcje wirusowe, zdarzały się anginy. Praktyka pokazuje, że przydałyby się szybkie testy na obecność bakterii albo badania CRP, białka C-reaktywnego, które pokazuje, czy w organizmie jest stan zapalny. Pomogłyby lekarzom podjąć decyzję, czy potrzebna jest antybiotykoterapia. Warto bowiem pamiętać, że przy walce z wirusem antybiotyk nie jest skuteczny.

Gwałtownego wzrostu zachorowań nie zanotowano też w poradni pediatrycznej Usług Medycznych “Śródmieście” w Tarnowskich Górach. Lekarze najczęściej diagnozowali ostre zapalnie nosa i gardła, ostre zapalenie oskrzeli oraz ostre zakażenia górnych dróg oddechowych.

Postawienie w stan gotowości w związku z zarażeniami koronawirusem, uświadomiło niektórym, że te same zalecenia higieniczne potrzebne są w walce z wieloma innymi groźnymi chorobami, w tym grypą. W żadnym wypadku nie należy posyłać chorych dzieci do przedszkola i szkoły. Nawet jeżeli nasza pociecha jest odporna i z wirusem sobie szybko poradzi, może zarazić innych, których organizm jest już słabszy.

Nie musisz, nie przychodź

Eko-Prof-Med prosi na przykład swoich pacjentów, którzy mają objawy przeziębienia lub grypy o niezgłaszanie się na umówione wizyty w poradni specjalistycznej, stomatologicznej i pracowni fizjoterapii. Pacjenci z chorobami przewlekłymi mogą zamawiać recepty przez internet. Jak dowiadujemy się w UM “Śródmieście” widać już, że pacjenci starają się przychodzić do poradni tylko wtedy, kiedy jest to niezbędne.

Grypa w liczbach:
Z danych inspekcji sanitarnej w Bytomiu wynika, że w styczniu i w lutym w powiecie tarnogórskim lekarze zgłosili objawy grypy u 3856 pacjentów (dzieci i dorośli), dodatkowo w ramach innych badań chorobę potwierdzono u kolejnych 4. W Piekarach Śląskich było to odpowiednio 1460 i 7 chorych.

Agnieszka Reczkin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *