Rodzice urządzają odra party

Brak realizowania obowiązkowych szczepień przeciwko odrze skutkuje wzrostem zachorowań. Lekarze alarmują: będą problemy. Tymczasem niektórzy rodzice celowo dążą do zarażenia dzieci. Główny inspektor sanitarny w grudniu ostrzegł przed tego typu praktykami.

Niezdrowa moda

Inspektor odniósł się do mody na organizowanie “odra party” (jest też np. “ospa party”). To pomysł rodziców, przeciwników szczepień, na uchronienie dziecka przed ciężkimi powikłaniami po chorobie. Organizują spotkania dzieci chorych na odrę z dziećmi niezaszczepionymi, by doszło do zarażenia. Są przeświadczeni, że w ten sposób, bez szczepienia, dziecko łagodnie przejdzie chorobę i nie zachoruje na nią w wieku dojrzałym. GIS nazywa “odra party” niezdrową modą. Przypomina też, że wirusy odry (czy ospy) są drobnoustrojami nieprzewidywalnymi. Mogą powodować poważne konsekwencje dla zdrowia, w tym powikłania skutkujące koniecznością hospitalizacji lub zgonem.

W 2019 r., po 10 latach kontrolowania choroby, nastąpił bardzo duży wzrost liczby zachorowań na odrę. “Epidemiczny wzrost zachorowań na odrę jest związany z systematycznie obniżającym się odsetkiem zaszczepionych dwoma dawkami szczepionki MMR przeciw odrze, śwince i różyczce. Dzieci stanowią rezerwuar wirusa. Nawet jeżeli mają niewiele objawów i nie są rejestrowane poronne zachorowania to one warunkują utrzymanie się epidemii. Podobne epidemiczne zachorowania trwają w całym regionie europejskim, zarówno w krajach Europy Środkowo-Wschodniej jak i w bogatych krajach Europy Zachodniej i na południu Europy. Wzrostowi temu można by zapobiec, gdyby udało się utrzymać wysoki, ponad 95% odsetek osób zaszczepionych dwoma dawkami szczepionki MMR przeciw odrze, śwince i różyczce. Niestety, stan zaszczepienia przeciw odrze systematycznie spada od blisko 10 lat, na co duży wpływ ma dezinformacja w sieciach społecznościowych” – informuje Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego.

Od początku 2019 roku, do listopada zgłoszono 1488 przypadków odry. W tym samym czasie rok wcześniej – 234 zachorowania.

Wystarczy kichnąć

Odra jest bardzo zaraźliwa. Przenosi się drogą kropelkową – wystarczy, że chory kichnie albo zakaszle, by wirusy znalazły się w powietrzu, którym oddychamy.  Objawy choroby to wysypka, kaszel, katar, gorączka. Ale nie to jest najgorsze. Niebezpieczne są powikłania po odrze, należą do nich zapalenie mózgu, ciężkie zapalenie płuc, ucha środkowego. Najniebezpieczniejszym (choć rzadkim) powikłaniem jest podostre stwardniające zapalenie mózgu. Choroba przewlekła ujawnia się kilka lat od zakażenia i zwykle kończy się zgonem.

Jak podaje GIS, w województwie śląskim, obok małopolskiego i mazowieckiego, jest najwięcej zachorowań na odrę w kraju.

 

Elżbieta Kulińska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *