Ranking diet w 2018 roku

Wysokobiałkowe,  niskowęglowodanowe, restrykcyjne i bardzo niebezpieczne. Przedstawiamy ranking najpopularniejszych diet 2018.

Dieta Dukana

Wciąż cieszy się popularnością ze względu na spektakularne efekty. Niestety, równie szybko jak spadek masa ciała przychodzi efekt jo-jo. Za to ze skutkami spustoszenia w organizmie, jakie powoduje ten rodzaj diety, borykać się trzeba o wiele dłużej.

– Dieta Dukana zakłada spożywanie dużych ilości białka, co może doprowadzić do dysfunkcji nerek, zwiększa ryzyko dny moczanowej i uszkodzenia stawów. Może też wywołać procesy gnilne w jelitach, dysbiozę i zakwaszenie organizmu – wymienia mgr Aneta Żebrowska, biolog, dietetyk i psychodietetyk z Przychodni Lekarskiej Sante w Bytomiu.

Dieta prowadzi do niedoboru wapnia i magnezu, witamin z grupy B, witaminy C i błonnika. To krótka droga do zaparć, osteoporozy czy chorób wątroby. D

Dieta OXY

Nie bez powodu nazywana młodszą siostrą Dukana. Również wysokobiałkowa, ale jej twórcy polecają spożywanie koktajlu, który ma niwelować skutki przyjmowania nadmiaru białka. Prowadzi do poważnych niedoborów, zaburzeń hormonalnych, bezsenności, zmęczenia.

Trwa zaledwie 5 tygodni – i tylko w tym czasie można cieszyć się jej efektami, potem przychodzi efekt jo-jo. – Według autorów drugi tydzień diety to czas spalania tkanki tłuszczowej, jednak zakłada się, że aby rozpocząć ten proces, potrzeba co najmniej 14 dni. Jako że jest to dieta niskoenergetyczna, po jej zakończeniu może dojść do załamania metabolicznego – organizm, broniąc się, uniemożliwi dalsze odchudzanie – wyjaśnia Aneta Żebrowska.

Dieta paleo

Zakłada, że należy odżywiać się tak jak nasi przodkowie, unikając produktów przetworzonych. Opiera się na chudym mięsie, rybach i owocach morza – czyli znowu dużo białka z wszystkimi tego konsekwencjami – świeżych, niskoskrobiowych owocach i warzywach, przy rezygnacji ze zbóż, roślin strączkowych, nabiału i cukru.Efekt: niedobór węglowodanów, witamin, minerałów i błonnika – a alternatywy brak. Do tego dochodzi brak jasno określonych zasad i spójności w proporcjach składników i kompozycji posiłków. Dieta zwiększa ryzyko zaburzeń mikroflory jelit, nowotworu jelita grubego, chorób układu krążenia, nerek, wątroby i osteoporozy. – Może być pomocna przy odchudzani, pod warunkiem że uwzględni się deficyt kaloryczny. Atutem jest to, że zapewnia większe uczucie sytości – komentuje dietetyk.

Dieta kopenhaska

Równie dobrze można ją nazwać drakońską – zakłada spożywanie 500-800 kcal dziennie, podczas gdy zapotrzebowanie osoby dorosłej to min. 1700-2400 kcal. Autorzy zalecają 3 posiłki o ściśle określonych porach, a w zamian obiecują 10 kg mniej.

– Tak restrykcyjny sposób odżywiania prowadzi do osłabienia, omdleń, bólu głowy, spadku koncentracji, wypadania włosów, problemów z paznokciami, cerą i skrajnych niedoborów – przestrzega Aneta Żebrowska. A po 13 dniach, jeśli się je przetrwa, przychodzi efekt jo-jo.A co w zamian?Głodówka to złe rozwiązanie, podobnie jak restrykcyjna dieta poniżej 1000 kcal dziennie, Lepiej postawić na urozmaicone, pełnowartościowe posiłki i uzbroić się w cierpliwość – tylko zmiana nawyków żywieniowych zapewnia długotrwałe efekty.– Zmagając się z nadwagą lub otyłością, naszym celem powinno być zgubienie 5-10% masy ciała w ciągu 3-6 miesięcy. Tylko taka zmiana będzie trwała i korzystna dla zdrowia – podsumowuje Aneta Żebrowska.

Agnieszka Gabała

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *