Problemem tornister czy brak ruchu?

W ubiegłym roku NIK opublikował raport, z którego wynika, że waga prawie połowy uczniowskich tornistrów przekracza 10 proc. masy ciała ich młodych właścicieli. Problem występuje także w powiecie tarnogórskim.
W 2017 r. bytomski Sanepid zbadał, ile ważą tornistry uczniów czterech szkół powiatu tarnogórskiego. Inspektorzy sprawdzili plecaki prawie 500 uczniów ze Szkoły Podstawowej nr 15 w Tarnowskich Górach, z SP w Nowym Chechle, z SP nr 1 oraz z SP nr 2 w Radzionkowie. W większości przypadków odnotowano przekroczenia norm.

Teresa Banaś, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 15 w Tarnowskich Górach zwraca uwagę, że problem raczej nie jest systemowy. – Większość naszych uczniów dysponuje szkolnymi szafkami, w których mogą pozostawić część podręczników i przyborów szkolnych. Mimo to mają ciężkie tornistry, bo noszą w nich niepotrzebne rzeczy, np. przybory na zapas. Nie pamiętają bowiem, co kazał przynieść nauczyciel. Ponadto zabierają z domu przedmioty, którymi chcą się pochwalić przed rówieśnikami – komentuje dyrektor.

Nie tornister jest problemem

Zdaniem Piotra Żurka, właściciela Centrum Rehabilitacji Manualmed w Tarnowskich Górach, problem zbyt ciężkich tornistrów jest sztuczny. – Praktyka pokazuje, że dzieci zabierają ze sobą do szkoły rzeczy zbędne. Poprzednie pokolenia nosiły porównywalnie ciężkie torby. W placówkach nie było szafek, a teczki były znacznie gorszej jakości niż obecnie. Prawdziwym problemem nie jest ciężar tornistra, ale osłabienie mięśni szkieletowych u dzieci, co wynika z braku aktywności fizycznej – mówi fizjoterapeuta.

Czasy się zmieniły. Dawniej dzieci same chodziły do szkoły, dziś zawozi i przywozi się je samochodami. Na przerwach uczniowie bawią się komórkami i tabletami, a nie jak dawniej skaczą w gumę czy grają w piłkę. – W każdej szkole powinien obowiązywać zakaz używania telefonów. Zamiast tego należałoby w tym czasie aktywizować uczniów. Dzięki temu dotlenią się nie tylko ich mięśnie szkieletowe, ale także mózgi, co ułatwi im wchłanianie wiedzy – dodaje Żurek. Przykładem dobrej praktyki może być SP nr 1 w Kaletach, która na korytarzu postawiła dziecięce rowery stacjonarne. Dzieci mogą korzystać z nich na przerwach.

Piotr Żurek zwraca uwagę, że szkoły mogłyby udostępnić uczniom źródła filtrowanej wody pitnej, tak by nie musiały nosić ze sobą napojów. Niektóre dzieci obciążają tornistry także nimi. Z raportu NIK wynika, że zdarzały się przypadki, że dzieci nosiły ze sobą m.in. dwulitrowe butelki z piciem.

Rola rodzica

Warto też zwrócić uwagę na tornister dziecka, który powinien być lekki, mieć wyprofilowane plecy i szerokie paski. Poza tym dzieci trzeba uczulać, by nosiły plecaki na dwóch ramionach. Niewskazane są tornistry na kółkach, które dziecko ciągnie za sobą w rotacji, co utrwala wady postawy. Zdaniem Piotra Żurka dzieciom wręcz powinno się pozwolić nosić tornistry, by wzmocnić ich mięśnie. Organizm przystosuje się do noszenia nieco cięższych rzeczy.

Wydaje się, że najistotniejszą rolę odgrywa rodzic, który powinien mobilizować dziecko do aktywności poza lekcjami. W zupełności wystarczyłoby tu bieganie po podwórku. – Kiedyś badałem dzieci z klubu sportowego. Najlepsze wyniki pod względem gibkości i efektywności mięśniowej uzyskiwały dzieci z rodzin gorzej sytuowanych. One zwykle spędzały więcej czasu na dworze. Ich ruch nie był skupiony tylko na jednej dyscyplinie. Aktywność fizyczna powinna być urozmaicona – mówi fizjoterapeuta.

Coraz więcej zaburzeń

Piotr Żurek twierdzi, że do jego gabinetu przychodzi coraz więcej rodziców z dziećmi. Najczęstsze problemy to koślawość kolan, okrągłe plecy i zaburzenia ruchomości stawów biodrowych, które są wynikiem siedzącego trybu życia. – Przykurcze stawów biodrowych to poważna sprawa. Na nich osadzona jest miednica, a ta jest fundamentem kręgosłupa. Zaburzenie ma znaczący negatywny wpływ na cały układ ruchu – mówi Piotr Żurek i dodaje, powołując się na słowa Wojciecha Oczki, lekarza polskich królów, że ruch zastąpi prawie każdy lek, podczas gdy żaden lek nie zastąpi ruchu.

 

Hanna Kampa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *