Koma. Nie wiadomo, kiedy otworzą oczy

Śpiączka. Niektórzy budzą się po kilku dniach, inni po kilkudziesięciu latach. Czasem twierdzą, że pamiętają sny, głosy, dotyk. Są też tacy, którzy w głębokim śnie pozostają na zawsze.
Śpiączka przypomina głęboki sen, z którego nie sposób się wybudzić. Chory nie reaguje na bodźce zewnętrzne, nie nawiązuje żadnego kontaktu z otoczeniem.

– Śpiączkę charakteryzuje zanik cyklu snu i czuwania. Choć pacjent nie wykazuje żadnych oznak pobudzenia, zostaje zachowana czynność struktur podkorowych odpowiedzialnych za podtrzymywanie czynności biologicznych, w tym funkcjonowania układu krążenia i oddychania – wyjaśnia lek. med. Anna Blaszkowska, specjalista neurolog, specjalista rehabilitacji medycznej z Górnośląskiego Centrum Rehabilitacji “Repty” w Tarnowskich Górach.

 Nadzieja nie zasypia

“Jak długo to jeszcze potrwa?” – to pytanie, które chyba najczęściej słyszą pracownicy ośrodków sprawujących opiekę nad pacjentami w komie. Z upływem czasu pada coraz rzadziej, ale pozostaje nadzieja na uścisk dłoni, ruch brwi, reakcję na znajomy dźwięk.

Po 6 tygodniach śpiączki pacjent przechodzi w stan wegetatywny. Jak długo będzie się utrzymywał – zależy od wielu czynników, w tym od jego bezpośredniej przyczyny.

– Śpiączka może być związana z chorobą, urazem lub niepożądaną reakcją na leki. Czynniki farmakologiczne są teoretycznie odwracalne, jeśli jednak przyczyną jest ciężkie zapalenie mózgu czy nieoperacyjne rozległe zmiany nowotworowe, szanse na przebudzenie są mniejsze – wyjaśnia neurolog.

– Szczególnym rodzajem śpiączki jest śpiączka pourazowa, o której mówi się najwięcej. Dotyczy pacjentów, którzy wcześniej cieszyli się dobrym zdrowiem, a głębokie zaburzenia świadomości są efektem wypadku z silnym uderzeniem w głowę. Bywa, że pacjent traci świadomość od razu, jednak może się to stać dopiero po kilku godzinach, a nawet dniach – dodaje lekarz.

 Wybudzenie to dopiero początek

Śpiączka od lat pobudza wyobraźnię scenarzystów i producentów filmowych. Nie brakuje sensacyjnych opowieści pacjentów, którzy twierdzą, że pamiętają, jakie książki czytano im na głos, że w stanie tzw. głębokiego snu odczuwali dotyk swoich bliskich, mimo że nie potrafili na niego odpowiedzieć.

– Osobiście nie znam bezpośredniej relacji osoby “wybudzonej”, opisującej ewentualne odczucia z przebywania w tym stanie. Bardzo często pacjenci nie wiedzą, co działo się z nimi w ostatnim okresie śpiączki. Są jednak tacy, którzy pamiętają, co się do nich mówiło przed wybudzeniem – opowiada Anna Blaszkowska.

Pierwsze objawy wybudzenia są bardzo subtelne i zwykle dostrzega je rodzina lub personel przebywający z chorym na co dzień. Pojawiają się pierwsze reakcje, stopniowo dochodzi do nawiązania kontaktu. Wybudzenie nie gwarantuje jednak natychmiastowej sprawności, a tym bardziej powrotu do wcześniej pełnionych ról społecznych.

– To początek długiego i trudnego procesu rehabilitacji, trwającego praktycznie 24 godziny na dobę. Bardzo istotna jest również edukacja i regularna współpraca z rodziną pacjenta – podkreśla neurolog.

 Nowy ośrodek w Tarnowskich Górach

– Pacjent w stanie śpiączki jest chorym dającym ogromną satysfakcję, uczącym cierpliwości, wnikliwości i pokory. Praca lekarza to, w dużym skrócie, dążenie do tworzenia korzystnych warunków do uruchomienia neuroplastyczności mózgu, którą wykorzystuje w swojej pracy cały zespół terapeutyczny – wyjaśnia Anna Blaszkowska.

1 lipca w GCR “Repty” oddano do użytku nowo wyremontowany odział, w którym utworzono Ośrodek Rehabilitacji Leczniczej przeznaczony dla dorosłych pacjentów, którzy na skutek urazów lub chorób doświadczyli urazów mózgu, prowadzących m.in. do śpiączki.

Na oddziale znajduje się 5 zakontraktowanych z NFZ łóżek dla chorych bezpośrednio po leczeniu szpitalnym. Praca z pacjentem obejmuje pielęgnację oraz rehabilitację, ośrodek dysponuje również specjalistycznym sprzętem wykorzystywanym w terapii psychologicznej oraz logopedycznej. W powrocie do sprawności chorych wspierają specjaliści z zakresu neurologii, anestezjologii, pielęgniarstwa, fizjoterapii, psychologii, logopedii i foniatrii.

Agnieszka Gabała

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *