Jak nas leczy śluz ślimaka

Wybierając preparat zawierający śluz ślimaka, warto szukać ekstraktu, a nie filtratu. I zwrócić uwagę na zawartość wody, która powinna być osobno wyszczególniona na etykiecie.

Choć lecznicze właściwości śluzu ślimaka doceniono już w starożytności, do drogerii i salonów kosmetycznych trafił dopiero za sprawą chilijskiego farmera, którego rodzina pracowała przy hodowli ślimaków gatunku Helix Aspersa Muller. A właściwie jego syna, lekarza. Zainteresował go fakt, że mimo ciężkiej pracy wszyscy zatrudnieni na farmie wciąż mieli miękkie i gładkie dłonie, a zadrapania i rany na rękach goiły się błyskawicznie. Badania nad właściwościami śluzu ślimaka przyniosły nieoczekiwany efekt. Były też pierwszym krokiem do stworzenia jednej z najbardziej ekskluzywnych linii kosmetyków na świecie.

Nie tylko przeciwzmarszczkowy

Nie bez powodu obecnie preparaty ze śluzem ślimaka są kojarzone z kuracjami przeciwzmarszczkowymi. Popularność zyskały głównie ze względu na właściwości regeneracyjne i ujędrniające, przynosząc poprawę kondycji skóry w obrębie twarzy, szyi, dekoltu oraz szczególnie wrażliwej okolicy pod oczami. Jednak śluz ślimaka ma dużo szersze zastosowanie. Należy do nielicznej grupy produktów rekomendowanych dla każdego typu cery, bez względu na wiek.

– Helix Aspersa Muller produkuje dwa rodzaje śluzu: limozynę niezbędną do poruszania się i kryptozynę, która umożliwia szybką regenerację uszkodzonych tkanek. Właśnie kryptozyna zawiera liczne substancje o udowodnionym działaniu leczniczym i pielęgnacyjnym. To między innymi elastyna, kolagen, kwas glikolowy, alantoina, przeciwutleniacze, witaminy, a także naturalne antybiotyki skuteczne w walce z bakteriami występującymi w przebiegu infekcji skórnych – wymienia Alina Rozmanowska, kosmetyczka w Gabinecie Kosmetycznym BIO-BODY w Radzionkowie. – Jest również źródłem glikokoniugatów, które pobudzają syntezę kolagenu, zapewniają korzystny dla skóry poziom kwasu hialuronowego i przyspieszają proces gojenia się ran.

Śluz ślimaka znajdziemy w składzie preparatów na blizny oraz środków redukujących przebarwienia. – Dzięki właściwościom regeneracyjnym i przeciwbakteryjnym zdaje też egzamin w kosmetykach do cery trądzikowej, nawet w przypadku trądziku różowatego, który wymaga bardzo uważnej pielęgnacji. Kremy ze śluzem ślimaka wyciszają rumień i poszerzone naczynka, dzięki czemu dobrze sprawdzą się także przy cerze naczynkowej – podpowiada Alina Rozmanowska.

Stężenie ma znaczenie

Firmy kosmetyczne prześcigają się w produkcji środków zawierających śluz ślimaka. Różnią się marką, składem i co za tym idzie – ceną. Na co zwracać uwagę przy zakupie?

– Pod oficjalną nazwą śluzu ślimaka – Snail Secretion Filtrate, możemy znaleźć śluz różnego pochodzenia. Spotkamy się z takimi określeniami jak ekstrakt o określonym stężeniu oraz filtrat, co w praktyce oznacza nieznaną nam ilość śluzu w połączeniu z wodą. W składzie dobrej jakości produktów zawartość wody i śluzu będzie wyszczególniona oddzielnie – podkreśla kosmetyczka.

– Kluczową informacją jest oczywiście stężenie śluzu w danym preparacie – im wyższe tym lepiej. Produkty o stężeniu na poziomie 40% intensywnością działania przypominają serum, dzięki czemu szybciej możemy zauważyć efekty kuracji. Pamiętajmy, że zawartości danej substancji w preparacie odpowiada jej miejsce na liście składników. Śluz powinien znajdować się jak najwyżej na etykiecie – najlepiej już na pierwszym miejscu. Polecam też zainteresować się samym producentem preparatu i sposobem pozyskiwania śluzu.

Oprócz kremów do użytku domowego z kuracji z zastosowaniem śluzu ślimaka możemy korzystać w salonach kosmetycznych. Warto pytać o najbardziej skuteczne zabiegi z użyciem serum z czystym śluzem ślimaka. Zazwyczaj są wykonywane z zastosowaniem urządzeń głowicowych, jak w przypadku sonoforezy, fal radiowych czy mezoterapii bezigłowej.

 

Agnieszka Gabała

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *