Jak co roku seniorzy trafiają na święta na geriatrię

W ostatnich dniach aż o 50 procent wzrosła liczba przyjęć starszych osób do szpitala w ramach ostrego dyżuru. – To okropne. Przyjeżdżają rodziny ze swoimi bliskimi, by oddać ich do szpitala. Każdy powód jest dobry, by zostawić ich na święta. Wachlarz chorób, które im przypisują, jest wręcz imponujący – mówi dr Ahmed Shuheber, kierownik Izby Przyjęć w Piekarskim Centrum Medycznym.

O tym zjawisku pisaliśmy równo rok temu. – Liczba tzw. przyjęć w trybie pilnym właśnie wzrosła o 50 procent. Brutalne oddawanie bliskich na święta do szpitala, by w domu nie przeszkadzali, właśnie się rozpoczęło – mówi dr. n. med. Joanna Przybylska-Just, kierownik Oddziału Geriatrycznego w szpitalu w Piekarach Śląskich.

Do szpitala trafiają rodzice, dziadkowie. Nierzadko są to osoby otępiałe. Lekarze mówią, że w przypadku takich pacjentów nowe środowisko może zaostrzyć chorobę.

– Nie każda choroba wymaga hospitalizacji. Kiedy odmawiamy przyjęcia, jesteśmy wręcz zastraszani funduszem zdrowia,  mediami. Narasta agresja – dodaje dr Shuheber. Lekarze podkreślają, że rodziny dobrze wiedzą, jak pogorszyć stan zdrowia starszych, schorowanych osób. 80 procent świątecznych hospitalizacji dotyczy odwodnienia.

Obowiązek dbania o seniorów

Piekarska placówka nie jest żadnym wyjątkiem. Ten sam problem obserwują lekarze Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 4 w Bytomiu, gdzie od kilku lat systematycznie zwiększa się liczba osób starszych, które w okresie świątecznym trafiają do Izby Przyjęć. Nagłe pogorszenie stanu zdrowia w przewlekłych chorobach wzbudza podejrzenia lekarzy. Pacjenci mają duszności, bóle w klatce piersiowej, są odwodnieni.  Najczęściej muszą być hospitalizowani. Zdarzają się jednak sytuacje, że po zaopatrzeniu pacjenta, rodzina nie chce go odebrać i przyznaje się, że planowała świąteczny wyjazd bez seniora.

Właściwa opieka nad seniorami to ogromny problem. Nasze społeczeństwo musi się z tym zmierzyć, ale jeszcze nie jest na to przygotowane. – Seniorzy najczęściej mieszkają samotnie – mówi dr Jerzy Pieniążek, dyrektor WSS nr 4 w Bytomiu. – Wielu z nich z wiekiem czuje się coraz gorzej. Ich samopoczucie czy stan zdrowia można określić, jako zły, jednak rodzina nie przyjmuje do wiadomości, że w większości takich wypadków nie ma żadnych medycznych podstaw do zastosowania leczenia szpitalnego. Potrzebna jest natomiast opieka bliskich. Trzeba przypilnować, żeby senior wziął lekarstwa, pomóc mu w codziennych czynnościach, zmierzyć ciśnienie czy poziom cukru we krwi. Taka pomoc to zadanie dla rodziny albo opiekunów medycznych, a nie personelu szpitala.

I właśnie zgodnie z prawem to na bliskich spoczywa obowiązek opieki nad seniorami. Informacje o zaniedbaniach wobec nich można kierować na policję albo do opieki społecznej.

(eka)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *