Flat topy, kabuki i beauty blendery


Płaskie lub ścięte, puchate bądź cienkie i precyzyjne. Pędzle do makijażu wymagają większej wprawy niż gąbeczki czy beauty blendery. Wszystkie za to trzeba regularnie czyścić.

Beauty blender, gąbeczka w kształcie łezki, to hit wśród akcesoriów do makijażu. Lekko zwilżona pozwala precyzyjnie nałożyć płynny podkład, wymaga mniejszej wprawy niż pędzel, a w wersji mini sprawdza się w bardziej wymagających obszarach, jak okolice oczu czy skrzydełka nosa. Beauty blender popularność zyskał też ze względów praktycznych – zajmuje mało miejsca i jest wygodną alternatywą dla nakładania makijażu palcami.

Wierne pędzlom

Mimo to wciąż pokaźna grupa klientek drogerii pozostaje wierna pędzlom. – Wybór jest szeroki. Zacznijmy od podkładu – ten płynny najłatwiej aplikować pędzlem typu flat top, z płaskim, lekko rozszerzającym się ku górze włosiem. Pozwala uzyskać naturalny efekt lekkiego makijażu. Więcej wprawy wymaga zastosowanie pędzla języczkowego, brak precyzji może prowadzić do efektu maski i powstania nieestetycznych smug. Oba rodzaje pędzli w mniejszej wersji nadają się do aplikacji korektora i rozświetlacza – wyjaśnia Anna Cyroń, właścicielka Bonita Makeup & Beauty Studio w Tarnowskich Górach.

Do suchego makijażu – pudru sypkiego, mineralnego, transparentnego – dobrze sprawdzają się pędzle kabuki. Wyróżniają się gęstym, zaokrąglonym włosiem, krótką główką i trzonkiem, dzięki czemu mieszczą się w najmniejszej kosmetyczce. Te mniejsze poleca się do aplikacji podkładu rozświetlającego. W przypadku różu i bronzera popularnością cieszą się pędzle ścięte, pozwalające precyzyjnie podkreślić kształt kości policzkowych.

Dużo mniejsze pędzelki znajdziemy na półce z akcesoriami do makijażu oka. Z myślą o brwiach warto zainwestować w cienkie, wąskie i lekko ścięte, które pozwalają precyzyjnie wyrysować kontur.

– W przypadku powiek dobrze mieć kilka pędzelków. Największy, “puchaty”, do cienia bazowego, jasnych odcieni, nadaje się też do rozcierania. Mniejsze do cieni w ciemniejszym kolorze, a lekko ścięty pozwoli podkreślić kąciki oka i linie powiek. Z kolei dolną powiekę najłatwiej pomalować małym, płaskim pędzelkiem – wymienia Anna Cyroń.

Cienkie i nieco dłuższe są pędzle do makijażu ust. Jednak do najcieńszych należą pędzle do eyelinera. Coraz więcej pań decyduje się na te z ukośną nasadką, która ułatwia poprowadzenie linii na powiece.

Za co płacimy?

Pędzle różnią się również ceną. Płacimy za markę, ale też za tworzywo i rodzaj włosia. Do niedawna za najlepsze uważano to naturalne, obecnie makijażystki zwracają się w stronę bardziej elastycznego i delikatnego włosia syntetycznego.

Bez względu na to, jakie akcesoria wybierzemy, trzeba o nie odpowiednio dbać. Nieczyszczone regularnie mogą stać się źródłem infekcji. – Gąbeczki i beauty blendery po każdym użyciu należy wymyć mydłem antybakteryjnym. Pędzle myjemy w letniej wodzie, osuszamy, po czym dezynfekujemy, spryskując alkoholem 70-91%. Warto przechowywać je w osłonkach, które zapobiegają wypaczaniu się włosia. Jeżeli nie posiadamy etui na pędzle, odkładajmy je do kubeczka lub innego pojemnika. Stłoczone w kosmetyczce szybko przestaną dobrze spełniać swoją funkcję – przekonuje Anna Cyroń.

Agnieszka Gabała

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *