Dziecko u dentysty

Maluch nie musi bać się leczenia stomatologicznego. Nowoczesne formy znieczulenia pozwalają skutecznie uniknąć bólu. Kluczem do sukcesu jest jednak współpraca z dzieckiem. Dlatego do wizyty trzeba się przygotować.

Rodzice często odwlekają wizytę u stomatologa. Decyzja zapada dopiero gdy maluch zgłasza ból zęba. – Tym gorzej gdy jest to pierwsza wizyta dziecka w gabinecie stomatologicznym. Stres związany z bólem i obecnością w nowym miejscu powoduje, że mały pacjent nie chce współpracować i boi się kolejnych wizyt. Dlatego zachęcamy rodziców do przyprowadzania dzieci na wizyty adaptacyjne: zapoznania się z gabinetem, sprzętem i samym lekarzem. Dzięki temu maluchy dużo lepiej znoszą leczenie stomatologiczne – przekonuje lek. dent. Jakub Ligarski, właściciel Kliniki Uśmiechu w Tarnowskich Górach.

Pierwsza wizyta dziecka u dentysty powinna odbyć się nie później niż w 12. miesiącu życia. Poza oceną stanu uzębienia to okazja do rozmowy na temat higieny jamy ustnej, diety malucha i częstotliwości wizyt kontrolnych, które zwykle planuje się co 3 miesiące.

Oswoić wszystkie strachy

Dziecko boi się bólu u dentysty, ale też dźwięków i wibracji generowanych przez narzędzia stomatologiczne. Skutecznie straszą je również rodzice. – Opowieści o bolesnym borowaniu czy wyrywaniu zębów, mające skłonić do dokładnej higieny jamy ustnej czy ograniczenia słodyczy, tylko utwierdzają malucha w przekonaniu, że dentysta sprawia ból – podkreśla Jakub Ligarski. – Z drugiej strony warto dziecku wytłumaczyć, czego może się spodziewać. Można wspomóc się bajkami czy filmikami, przedstawiającymi wizytę w gabinecie stomatologicznym. Polecam również zakup elektrycznej szczoteczki do zębów, dzięki której maluchy mniej boją się wibracji w trakcie leczenia.

Gabinety przyjazne dzieciom są wyposażone w atrakcyjne wizualnie sprzęty, umożliwiają oglądanie bajek podczas leczenia, a tradycyjne wypełnienia zastępują kolorowe, ale wciąż światłoutwardzalne i uwalniające fluor plomby. Jednak prawdziwa rewolucja w ostatnich latach dokonała się w zakresie metod uśmierzania bólu.

Magiczny długopis, pachnąca maseczka

Z myślą o komforcie malucha rodzice często pytają o podtlenek azotu, zwany również “gazem rozweselającym”. Wdychanie gazu przez maseczkę wywołuje uczucie odprężenia, euforii, oderwania od rzeczywistości, dzięki czemu pacjent nie zwraca uwagi na czynności wykonywane przez dentystę i jest bardziej odporny na ból. – To metoda w pełni bezpieczna dla maluchów. Przeciwwskazaniem jest jedynie niedrożność dróg oddechowych, np. katar, stwardnienie rozsiane i brak współpracy ze strony pacjenta. Warto pamiętać, że dziecko nie powinno jeść przez 3 godziny przed podaniem podtlenku azotu – podkreśla dentysta.

Gdy maluch nie chce oddychać przez maseczkę, alternatywą jest znieczulenie ogólne. Zabieg umożliwia wyleczenie nawet kilkunastu zębów jednocześnie, znieczulenie obejmuje leczenie zachowawcze, ale też endodontyczne czy chirurgiczne. – Decyzję o zastosowaniu narkozy podejmuje lekarz anestezjolog, który na podstawie wywiadu kwalifikuje pacjenta do znieczulenia, ustala jego zakres, formę i czuwa nad bezpieczeństwem podczas zabiegu. Po zakończeniu leczenia pacjent zostaje wybudzony i wraca do pełnej świadomości. Zaleca się, by przed podaniem narkozy dziecko było na czczo przez 6 godzin i nie przechodziło akurat żadnych infekcji – wyjaśnia Jakub Ligarski.

Dodatkowo, jeżeli dziecko boi się igły, można wybrać znieczulenie komputerowe. Stosowane urządzenie, nazywane “różdżką do usypiania zębów” czy “magicznym długopisem”, nie tylko nie przypomina strzykawki, ale też pozwala powoli i bezboleśnie podać preparat znieczulający.

Wyprzedzić próchnicę

Ryzyko wystąpienia próchnicy zmniejszają zabiegi profilaktyczne, które wykona dentysta. Jednym z nich jest fluoryzacja, polegająca na nakładaniu na powierzchnię zębów specjalistycznych żelów lub lakierów. W efekcie zęby stają się odporne na działanie kwasów produkowanych przez bakterie płytki nazębnej. Alternatywą dla fluoryzacji jest lakowanie zębów, czyli zabezpieczenie bruzd w stałych zębach trzonowych i przedtrzonowych specjalnym lakierem szczelinowym.

Jednak kluczową rolę odgrywa prawidłowa higiena. Już w pierwszych miesiącach życia dziecka trzeba codziennie oczyszczać dziąsła i błonę śluzową jamy ustnej. – Pierwsze mleczaki należy czyścić dwa razy dziennie, używając miękkiej szczoteczki i niewielkiej ilości pasty z fluorem, odpowiedniej dla wieku dziecka. Przed snem, po szczotkowaniu, należy już pić wyłącznie wodę – podkreśla właściciel Kliniki Uśmiechu. – Warto zachęcać dziecko do nauki szczotkowania, jednak do około 8. roku życia zęby powinni myć rodzice, a później tę czynność nadzorować. To na nich spoczywa odpowiedzialność za stan uzębienia małych pacjentów.

Agnieszka Gabała

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *