Czas na kwas. Wiosenne porządki na twarzy

Wiosna i jesień to najlepszy czas na tzw. kurację kwasową. Choć z kwasów kosmetycznych korzystać mogą nawet właścicielki cery suchej i wrażliwej, ich bezpieczne stosowanie wymaga specjalistycznej wiedzy.
Kwasy kosmetyczne to produkty pochodzenia naturalnego, które znajdziemy w nabiale, roślinach i owocach. Ze względu na brak sztucznych dodatków są bezpieczne dla alergików. Znajdują zastosowanie w pielęgnacji wszystkich typów skóry, bez ograniczeń wiekowych, nawet w przypadku łuszczycy czy okołomieszkowego zapalenia skóry.

– Kwasy kosmetyczne służą do złuszczania martwego naskórka z powierzchni twarzy, szyi, dekoltu, kolan oraz łokci. Oczyszczają pory, poprawiając koloryt i stopień nawilżenia skóry. Zaleca się je też jako przygotowanie do dalszych zabiegów – oczyszczona skóra lepiej wchłania składniki odżywcze i minerały – wymienia kosmetolog Olivia Grzywocz, właścicielka gabinetu kosmetyki estetycznej w Tarnowskich Górach.

Cztery typy kwasów

W kosmetologii wykorzystuje się 4 typy kwasów, różniące się budową chemiczną,  stężeniem i właściwościami. Dla skóry trądzikowej, zniszczonej opalaniem, solarium czy paleniem, rekomendowane są kwasy AHA: glikolowy, mlekowy, jabłkowy i migdałowy. W zależności od stężenia – od 5 do 20 proc. – wykazują właściwości od nawilżających po oczyszczające i złuszczające.

Osobom borykającym się z trądzikiem warto też polecić kwasy BHA. – W kuracjach kwasowych używany jest kwas salicylowy, który przenika przez warstwę sebum, oczyszczając pory i regulując wydzielanie łoju. Działa też przeciwzapalnie, a ponieważ nie wysusza i nie podrażnia skóry, można go polecić osobom z cerą mieszaną – zaznacza kosmetolog.

Łagodniejszą wersją BHA są ich pochodne, kwasy LH. Jako że wolniej wnikają w głąb skóry, działają dłużej i głębiej, nie powodując podrażnień.

Posiadaczkom wymagającej skóry suchej, wrażliwej i zmienionej chorobowo można polecić kwas PHA, zwany też laktobionowym. Nie zawiera substancji drażniących i działa antyoksydacyjnie, pobudza też syntezę kolagenu, zapobiegając powstawaniu zmarszczek. – Kwas laktobionowy nawilża i wspomaga proces gojenia ran. Dlatego sprawdza się w pielęgnacji skóry zniszczonej słońcem, po peelingach czy laseroterapii, a także wspomagająco w leczeniu stanów zapalnych takich jak wyprysk, trądzik różowaty czy łojotokowe zapalenie skóry – wymienia Olivia Grzywocz.

Przez kilka dni po zabiegu skóra delikatnie się łuszczy i wymaga troskliwej pielęgnacji. W tym czasie zaleca się aplikację silnie nawilżających kremów z wysokim filtrem UV – SPF30 lub SPF50. Naskórka nie należy usuwać samodzielnie ani przykrywać grubą warstwą podkładu.

– Wraz z popularnością zabiegów wzrasta liczba produktów, które można kupić w internecie. Jednak kwasy kosmetyczne nie są produktami do użytku domowego. Ich nieprawidłowe stosowanie może doprowadzić do podrażnień, powstania blizn i przebarwień. Rodzaj kwasu i jego stężenie należy dobrać indywidualnie, podobnie jak czas, po którym produkt należy usunąć z powierzchni skóry – podkreśla Olivia Grzywocz.

 

Agnieszka Gabała

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *