Caritas: przychodnia stoi pusta

Dziewięć lat czekania na rehabilitację w GCR. Tymczasem w Tarnowskich Górach istnieje zamknięta w 2014 roku przychodnia rehabilitacyjna, która może obsłużyć kilkudziesięciu pacjentów dziennie. Ale Narodowy Fundusz Zdrowia nie podpisał kontraktu ze stacją Caritas, która prowadzi przychodnię.

Poprosiliśmy czytelników, by podzielili się z nami wiadomościami na temat kolejek do lekarzy-specjalistów, czasu oczekiwania na zabiegi medyczne itd. Śmiało można powiedzieć, że to, czego się dowiedzieliśmy, w głowie się nie mieści.

Zabiegi w przyszłym roku

Mąż pani Zuzanny (z wiadomych względów nie podajemy nazwisk) potrzebuje rehabilitacji. Obdzwonił bodaj wszystkie przychodnie i gabinety rehabilitacyjne. Najwcześniejszy termin, w jakim mogły się rozpocząć zabiegi, był w Rudzie Śląskiej. To luty przyszłego roku. Dwa miesiące dłużej musiałby czekać w przychodni rehabilitacyjnej w Piekarach Śląskich. 

Inna pacjentka pisze do nas, że na świadczenie w GCR w Tarnowskich Górach może liczyć w listopadzie 2028 roku. Na internetowej stronie terminyleczenia.nfz.gov.pl można sprawdzać terminy dostępu do świadczeń medycznych. Tam rzeczywiście dowiadujemy się, że pierwszy dostępny termin na zabiegi rehabilitacji narządów ruchu to październik 2028 r.

Czy musi tak być? Do 2014 roku w przychodni rehabilitacyjnej w stacji Caritas przy parafii MB Królowej Pokoju w Tarnowskich Górach, przyjmował lekarz-specjalista i odbywały się zabiegi.  Jak mówi Ilona Koptyńska, przychodnia mogła przyjąć kilkadziesiąt osób dziennie, pracowało tu 3 rehabilitantów. W 2014 roku skończył się jednak kontrakt z NFZ, a następnego fundusz z przychodnią nie podpisał. W tym roku sytuacja się powtórzyła.

I nie byłoby w tym niczego dziwnego, gdyby nie pewien drobny fakt. Otóż, jak mówi Ilona Koptyńska, brakło punktów za… brak ciągłości działania przychodni, a ten  spowodowany był niepodpisaniem kontraktu z NFZ w 2014 roku. Coś tu jest niejasne, ten sam NFZ, który nie podpisał kontraktu z przychodnią w 2014 roku, odejmuje teraz punkty za to, co jest jego niewątpliwą “zasługą”. Efekt jest taki, że kompletnie wyposażona przychodnia, ze sprzętem, mającym aktualne atesty i dopuszczenia do użytkowania, stoi pusta, choć pacjenci mogliby zacząć się zgłaszać choćby jutro. 

Pilne, czyli mamy czas

Znalezienie szybkiego terminu przyjęcia przez lekarza-specjalistę zakrawa na cud. Anna w pierwszych dniach maja otrzymała od lekarza pierwszego kontaktu pilne skierowanie do neurologa. Lekarz w przychodni wielospecjalistycznej przy ul. Piłsudskiego w Tarnowskich Górach, mimo tego, że na skierowaniu widniało słowo “Pilne” mógł  przyjąć pacjentkę dopiero 13 czerwca. Obdzwoniła więc wszystkie okoliczne przychodnie, w których przyjmowali lekarze potrzebnej specjalizacji. Powiodło się, na cito mogła ją przyjąć lekarka w przychodni na Osadzie Jana. 

Terminy leczenia

Na stronie internetowej terminyleczenia.nfz.gov.pl możemy sobie znaleźć kontakt ze specjalistą i sprawdzić datę ewentualnego przyjęcia. Nie mieliśmy okazji przetestowania strony na własnej skórze, ale pytaliśmy pacjentów, czy terminy, jakie wyświetlane są na stronie są wiarygodne? Zdania były podzielone, ale większość twierdziła, że terminy ze strony są sporo wcześniejsze od tych, o których mówią pacjentom w rejestracji. 

Świadczyć o tym może sprawa pani Aliny. Kobieta była pacjentką kliniki kardiologicznej w Zabrzu. Przy wypisie zasugerowano jej, by zarejestrowała się w przyszpitalnej przychodni. Pacjentka zrobiła tak, jak jej kazano. –  Pierwsza kontrolna wizyta na 1 grudnia 2020 roku – informuje nas pani Alina. Termin wyznaczony przez stronę erminyleczenia.nfz.gov.pl to styczeń przyszłego roku. 

Jacek Tarski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *