Adaś ma połowę serca. Czeka go walka o życie

– Nasz synek od dnia narodzin będzie walczyć o życie. Czekają go trzy skomplikowane operacje serca – mówią tarnogórzanie Joanna i Michał, rodzice Adasia Kusia.

Małżeństwo ma już dwójkę dzieci, 9-letnią Julkę i 3-letniego Krzysia. Ucieszyli się, kiedy okazało się, że rodzina się powiększy. – Z niecierpliwością oczekiwaliśmy każdej wizyty kontrolnej u ginekologa, aby zobaczyć maleństwo, które rośnie pod moim sercem. 4 grudnia pojechaliśmy spokojni, z uśmiechem na twarzach na badania prenatalne, tzw. połówkowe. Wyszliśmy załamani, ze łzami w oczach. Lekarka wykonująca badanie powiedziała, że nasz synek ma złożoną wadę serca i skierowała na kolejne badania – wspomina Joanna Kuś.

U Adasia zdiagnozowano HLHS, hipoplazję lewej komory serca. To wrodzona wada, polegająca na niewykształceniu prawidłowej lewej komory serca. – Adaś od dnia narodzin będzie walczyć o życie. Jego serduszko, a raczej jego połowa, nie daje mu szans na samodzielne przeżycie. Po urodzeniu będzie musiał przejść trzy skomplikowane operacje serca, pierwszą parę dni po urodzeniu. Poród nie może odbyć się w naszym rodzinnym mieście, tylko w Krakowie – wyjaśnia tarnogórzanka.

Adaś ma przyjść na świat w kwietniu. Im bliżej tego terminu, tym jego rodzice mają więcej obaw. Z jednej strony to strach o życie i zdrowie synka, z drugiej – o to, jak poradzą sobie z nową sytuacją. Do tego dochodzą kwestie finansowe. Potrzebne są pieniądze na leczenie, rehabilitację, nierefundowany przez NFZ sprzęt medyczny, np. pulsoksymetr. Rodzina Adasia nie jest w stanie pokryć tych kosztów.

Dla Adasia można przekazać 1 proc. podatku, za pośrednictwem Fundacji Sedeka “Zdążyć z Pomocą”, KRS 0000338389, w rubryce “Informacje uzupełniające – cel szczegółowy 1 proc.” należy wpisać 11838 – Serduszko Adasia Kuś. Inna możliwość pomocy to przekazanie pieniędzy na konto Fundacja Sedeka, Alior Bank SA 93 2490 0005 0000 4600 7287 1845, tytułem: 11838 – Serduszko Adasia Kuś. – Z całego serca dziękujemy każdemu, kto postanowi nam pomóc w walce o serduszko synka – podkreślają rodzice.

Agnieszka Reczkin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *